-Nie -zmrużyłam na niego oczy.
-PROSZĘ ! - błagał.Westchnęłam.
-Dobra....-warknęłam.
{...}
Po kupieniu produktów wyszłam ze sklepu gdzie miał na mnie czekać Nevill.Tsaa....miał....zaczęłam się za nim rozglądać,ale na nic.Zrezygnowana usiadłam na zimnym chodniku pod jakąś ścianą.Zza rogu wyszedł jakiś biało włosy koleś..
-Wystraszyłem się kiedy nigdzie cię nie było - wymamrotał podchodząc do mnie i przytulając mnie.
-Nie pomyliłeś sobie kogoś ? - burknęłam odpychając go.
-To ja Nevill.Może nie wiesz,ale nie jestem zwykły serio to potrafię zmienić się w to stworzonko.Dzięki za to że mnie przygarnęłaś...będę twoim sługom do końca moich dni.-uklęknął przede mną.
-Dobra....czyli nie chcesz karmy dla kota ?
-Zjem to co będziesz chciała żebym zjadł -oznajmił wstając.Parsknęłam pod nosem.
-Czyli jedzenie jest w lodówce - uśmiechnęłam się.
{...}
-Wróciliśmy ! - krzyknęłam.Z pokoju wybiegł Kano po jedzenie w tym momencie Nevill przyciągnął mnie do siebie warcząc na niego.
<Kano :3?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz