-Radzę ci poćwiczyć trochę szybkość - mrugnęłam do niego z uśmiechem.-Ruszajmy dalej czekam na swoje mięso - rozmarzyłam się leząc przed siebie w pewnym momencie wpadłam na ogromne drzwi....w środku wielkiego pokoju leżała skrzynka.-To może być coś dobrego - uśmiechając się ruszyłam w stronę pudełka.
*Shintaro?*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz