-Ok, naprowadzaj mnie jeśli coś...-westchnąłem.
Nagle stanąłem na skrzyżowaniu.
-Idź w prawo...-usłyszałem głos Lukii z góry.
-Mhm-wykonałem zalecenie.
-Kilka potworków idzie w twoją stronę-zleciała niżej.
Przygotowałem się do ataku, ale zanim zdążyłem zadać cios Luka wystrzeliła do nich z łuku.
-Dobra robota-uśmiechnąłem się.
[Luka?]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz