Można powiedzieć, ze byłem w szoku... Już drugi raz w życiu przegrałem jakąkolwiek grę. Otrząsnąłem się i wstałem z ziemi.
-Nie zarysuj, bo Ene nie będzie nic widziała-westchnąłem i podałem jej telefon.
-Yeeey! Mam nową panią!-wrzeszczała Ene.
-Tak źle ci ze mną było?-zmrużyłem oczy.
-Ciekawe jak mam panią teraz nazywać... Może Mistrzyni?-Ene zignorowała pytanie.
[Angel?]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz