Usiadłem obok Kido. Milczeliśmy...
DO CZASU GDY SETO, MARRY I MOMO WPADLI DO KLUBU. -.-
Zaczęli się chichrać.
-Ej pomyślałem, że możemy dzisiaj wszyscy nocować w klubie-powiedział Seto-Żeby się bliżej poznać...
-Nie zmieścimy się...-mruknąłem-Może my (Mekakushi Dan) powinniśmy przejść na emeryturę...
-Sugerujesz coś?-burknęla Momo.
-Ja? Skądże...-zaśmiałem się.
-Pomieścimy się... Jest nas piątka, więc będą dwie pary, a ktoś będzie spał sam...-powiedział Seto.
>?<

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz