-Jeśli nie będzie tam za dużo ognia to nie będę się bać - burknęłam łapiąc za płytę.Zaśmiał się ale kupiliśmy ją i wróciliśmy do reszty.Momo,Marry i Seto usiedli na kanapie,ja na swojej wielkiej pufie razem z Kano.
No i film się zaczął....jak zwykle początki nudne....
<Kano?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz