Złapałem się za policzek i zarumieniłem się. Naciągnąłem na głowę kaptur i poczłapałem za Kido.
-Dwa razy-uśmiechnąłem się do sprzedawcy-Ja stawiam-spojrzałem na Tsubomi.
Sprzedawca podał jedzenie, zapłaciłem i usiadłem na ławce.
-To co... Bedziesz jeszcze pracować w tamtym klubie, czy rzucasz to?-zaśmiałem się w stronę Kido.
>Kido?<
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz