-Było tam fajnie i będę musiała mieć kasę na benzynę więc pewnie tak - powiedziałam nabierając makaron na pałeczki.
-Jecie ramen ? Kido to kocha ! - zaśmiał się Seto zamawiając jeden dla siebie.
-Serio ?
-W sierocińcu dawali to raz na trzy tygodnie a to było takie dobre - jęknęłam.
-Pamiętasz jak cały czas jęczała "kiedy ramen?" ? - parsknął Seto.
-Trochę -wzruszył ramionami Kano.
-Jutro trzeba iść do szkoły - powiedziałam patrząc na jedzenie.
-Pewnie znowu zrobi kartkówkę - odpowiedział Kano.
-Kto wymyślił to badziewie.....tylko wstajesz,idziesz,wracasz,umierasz z nudów i dzień od nowa - wymamrotałam pod nosem.
<Kano?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz