Wtuliłem się w poduszkę w drugiej ręce trzymając Sakę.
Nagle wszystko się rozpłynęło.
-Ojeeeej...Wszystko wiruje-mruknąłem.
Złapałem się za głowę.
Nagle przestałem kontrolować co mówię.
-Ej... Ta Momo jest starasznaa-syczałem.
Nagle Momo przyłożyła mi butelką w głowę.
>?<
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz