-Mhh... Jeśli chcesz mogę tutaj zostać z tobą-uśmiechnąłem się.
Kido bez słowa jadła.
-Dobra, nie liczy się twoje zdanie. I tak tu zostanę-zaśmiałem się.
-Lepiej się na coś przydaj i przynieś mi coś do picia...-spuścila wzrok.
-Aye, aye...-w jednym momencie znalazłem się na korytarzu.
Poszedłem na stołówkę.
-Dwie herbaty, proszę-uśmiechnąłem się do kucharki.
Kucharka odwzajemniła uśmiech... Do czasu...
-Nie pacjentów, nie obsługujemy!-wrzasnęła.
[...]
Uderzałem głową o ścianę. Nabiłem sobie niezłego guza. Poszedłem do pielęgniarki, która zabandażowała mi głowę.
Wróciłem na stołówkę.
-Dwie herbaty, proszę-powtórzyłem.
Zdziwiona kucharka bez słowa podała mi napoje.
Wrócilem do Kido.
>Kido?<
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz