-On jest taki milusi - piszczałam.
-Kano ? - zapytała Marry.
-No co ty....kotek - uśmiechnęłam się.
-I jak walczyliśmy ? - zapytał Seto.
-Hmm....? - podniosłam głowę do góry.-Sorki zapatrzyłam się na prezent...
-Jak dziecko....-prychnął.Wzruszyłam jedynie ramionami.
-Teraz idziemy pomodlić się do świątyni ! - wrzasnęła Momo wskakując na plecy Kano.
<Kano?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz