-W tamtą - wskazałam na lewo.
-Aha....-ruszył w tamtą stronę.
[...]
W markecie zaczęłam wybierać produkty na następny dzień.
-Jak...ty....-odwracając się zobaczyłam tego samego chłopaka.
-Nie mogę chodzić do sklepów ?- zdziwiłam się.
<Shintaro?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz