-Tak samo ten miecz jest to niczego złamał się zaraz po uderzeniu dzika - burknęłam grzebiąc w połamanym dziku.-No cóż trzeba przerzucić się na łuk - grzebiąc w ekwipunku wybrałam łuk.Chciałam strzelić,ale źle poszło i strzała poleciała gdzieś w drzewo.Westchnęłam i zgarniając ją usiadłam pod drzewem.
-Będzie trzeba poćwiczyć - westchnęłam.
<Shintaro?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz