-Myślę, że dam radę...-uśmiechnąłem się.
-No to wstawaj-zaśmiała się Angel.
(...)
-Nareszcie w domuuu~-zacząłem się rozciągać gdy byliśmy już w zamku.
Spojrzałem na króliczka, którego trzymała Angel.
-Może coś przekąsimy? -zaproponowałem.
[Angel?]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz