Spojrzałem jeszcze raz na chłopaka.
-Wybacz, śpieszę się...-odwróciłem się w inną stronę.
-Mistrzu! Mistrzu! Powinieneś sobie znaleźć towarzystwo! Chociaż do chwili gdy znów zamkniesz się w pokoju!-darła się Ene.
Mruknąłem coś pod nosem i znowu spojrzałem na Pétera.
-Yhh... Wiesz może, gdzie jest sklep w klawiaturami?-burknąłem.
>Péter?<
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz