Podeszłam do chłopaka żeby zapytać o drogę ale wystraszyłam się jego ponieważ błyskawicznie się obrócił do mnie i powiedział bardzo podobnie jak nauczyciel w sierocińcu wiec odsunęłam się od niego i uspokoiłam się .Znowu go spytałam o to samo!!On najpierw zapytał mnie o imię wtedy zachowałam się kulturalnie i odpowiedziałam mu . Chłopak podał mi rękę wtedy nie wiedziałam co w tym momencie zrobić wiec podałam mu rękę on wtedy zachował się szarmancką wtedy robiło mi się nie dobrze na widok ale nie pokazywałam tego. Jak dowiedziałam się jak ma najmie chciałam buchnąć si miechem ponieważ miał tak samo najmie jak króliczek ale Pèter złapał mnie za rękę i zaprowadził mnie do kawiarni.
-Króliczku mógłbyś go zabić- powiedziałam cicho
-Nie sety nie mogę ale chciał bym!- powiedział obrażony króliczek
-Wiem- uśmiechnęłam się
-Coś mówiłaś?- zapytał Pèter
-Nic ..Ale chciałabym podziękować ci za pomoc wiec stawiam ci koktajl- uśmiechnęłam się
(?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz