-Nie rób sobie nadziei - burknęłam.
-Spoko zadbamy o to.-uśmiechnęła się chytrze Momo.Marry przełknęła głośno ślinę.
-M...my.?-wyjąkała.
-Tak my - odpowiedziała szybko Momo wchodząc już do Taxi.Westchnęłam pod nosem wchodząc za Seto.Na końcu obok mnie usiadł Kano.Cały czas się na mnie gapił.
-Połamać ci drugą rękę ?
<Kano?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz