Starłem ze swojej twarzy kechup i ruszyłem wolnym krokiem w stronę kuchni.
-Aaa~ngeeel...-zaśmiałem się psychicznie-Gdzieee jeee~steeś?
Nagle usłyszałem trzask szafki, odruchowo zacząłem tam strzelać z sosów.
Zobaczyłem Angel, chyba nie była zadowolona.
-Mistrzuuu! Nic nie widzę!-mruknęła Ene.
[Angel?]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz