Uśmiechnąłem się szeroko.
-Jestem Kano. Nigdy nie pomyślałbym, że taka osóbka jak ty chciałaby mnie zabić dla takiego króliczka...-zaśmiałem się-Widocznie muszę się powstrzymywać, bo nic ze mnie nie zostanie.
Dziewczyna spojrzała na mnie.
-Więc... Co cię tutaj sprowadza, Angel?-poprawiłem swój kaptur.
>Angel?<
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz