Uśmiechnąłem się do niej i lekko się wtuliłem. Po chwili rozłożyłem się na trawie pod drzewem.
-Skoro jak się mówi dobranoc, gdy się idzie spać w nocy... To gdy się idzie spać w dzień mówi się Dobrydzień?-zaśmiałem się.
-Możliwe-uśmiechnęła się Angel.
-Tak więc... Dobrydzień-położyłem się na trawie, zakryłem twarz książką, żeby nie raziło mnie słońce.
>Angel?<
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz