-To tylko wyzwanie - wzruszyłam ramionami.
-Ale chce zobaczyć jak się boisz - wybełkotał.
-No dziękuję...-burknęłam.
-Nie to miałem na myśli -bronił się.Zaczęliśmy jeść.
[...]
-Dzisiaj wcale nie widziałem Seto - powiedział szybko Kano kiedy wracaliśmy.Postanowiliśmy nie brać dzisiaj motoru bo budka z ramen'em była blisko.
-Powiedziała że ostatnio nie ma kasy więc będzie pracował po szkole przez parę tygodni.Zostaliśmy sami - westchnęłam.
-To plus i minus.-uśmiechnął się.
-Najwyraźniej.
-No to do jutra -machnęłam ręką wchodząc do pokoju.
<Kano?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz