-Mhm...-spuściłem głowę.
-No co?-spojrzała na mnie Kido.
-Nic nic...-uśmiechnąłem się-"Może lepiej jeśli to będzie tajemnica"-pomyślałem.
-Cóż... -oparłem się o łóżko-Zgłodniałem... Przyniosę coś do jedzenia-w jednym momencie nie było mnie już w pokoju.
>?<
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz