-Kot ? - parsknęłam śmiechem.-Ciekawe od kogo - westchnęłam wracając do środka.Położyłam sie na łóżku otwierając pudełko.
Naszyjnik....
{...}
Na następny dzień założyłam naszyjnik do klubu.Odwołali lekcje i kazali przyjść na wyzwanie wieczorem.Kiedy weszłam czułam się tak :
-Jakiś kot zostawił mi to pod drzwiami - powiedziałam.
<Kocie ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz