Mistrz w końcu włączył mój głos.
-Mistrzuu. Chodźmy na rollercoster!-krzyczałam zażenowanym głosem.
-Zawsze wybierasz najgorsze rzeczy-mruknął-Albo takie, których nie znoszę...
-Mistrzu! Musisz się nauczyć, że mnie nie wolno wyciszać!-warknęłam.
[...]
-Dwa bilety na rollercoster-Mistrz spojrzał na kasjerkę.
Zapłacił i wsiedliśmy do wagonów.
[Angel?]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz