-Jak kto woli - wzruszyłam ramionami.
-TANIEC PROSZĘ ! -wrzasnął pijany koleś zmierzając w moją stronę.Nerwowo zaczęłam się rozglądać w ostatniej chwili złapałam Kano za rękę.
-Sorki ten taniec mam zajęty - zaśmiałam się nerwowo ciągnąc Kano na parkiet.-Bosh...
<Kano?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz