-Będę twoim osobistym prześladowcą - uśmiechnęłam się.
-Mówiłem ci że gram solo - burknął.
-Ja tylko będę za tobą chodzić,albo latać - wzruszyłam ramionami.
-A co z gildią ?
-Nie mam zamiaru już w niej być...-westchnęłam opadając na ziemię.-Mam sporo kasy,mieszkanie i potrafię zarobić.W takim razie może my założymy drużynę ? hm...? - uśmiechnęłam się wysyłając mu zaproszenie.
<Shintaro?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz