Postanowiłem jej pilnować, bo w wersji Beta... Byłem nieostrożny i zabili mnie w ten sposób kilka razy (oczywiście, gdy nie było tego admina).
Przechodzili jacyś ludzie.
-My się tutaj mordujemy, a ci się wylegują...-mruknęli.
Wzruszyłem ramionami i oparłem się o płot.
-Niech się cieszą póki mogą-szepnął inny.
[Luka?]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz