Mały chłopczyk się ukrywał w cmentarzu ale naszczepicie wiedziałam jak go wybawić z kryjówki .Owocowymi cukierkami ! Chłopczyk był bardzo nieśmiały i wystraszonym chyba to była moja wina chciałam go przepaść ale pierwszy się odezwała.
--N-nie zrobisz mi krzywdy? -cofnął się.
-Co! Głuptasie nigdy bym nie skrzywdziła takiego ładnego chłopca jak ty –Zaśmiałam się
-Naprawdę?- zapytał chłopczyk
-Tak! tak !No chodź tu i poczęstuj się –uśmiechnęłam się
(Oliver?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz