W milczeniu usiadłem na łóżku w swoim pokoju.
Bez słowa zacząłem oglądać karty.
Gnębiły mnie wyrzuty sumienia. Nagle wyszedłem z pokoju i skręciłem w bok do pokoju Nevilla.
Zapukałem do drzwi. Chłopak otworzył.
-Przepraszam....-spuściłem wzrok.
>?<
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz