-Wybaczę ci jak zabierzesz mnie jutro na basen – powiedziałam
-Dobrze-uśmiechną się Luk
-I jeszcze coś kocham cię jak przyjaciela i tyle zrozumiano!- powiedziałam zarumieniona
-Tak jest!- zaśmiał się Luk
-Wiec do jutra…. Dobranoc- pocałowałam go w poleczko i uciekłam do pokoju zamykając drzwi na klucz
(?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz