Zbiegliśmy po schodach. Nagle zobaczyliśmy Seto i Marry w jakiejś papce.
Marry była bliska łez.
-Co się stało?-zaśmiałem się.
-R-robiliśmy obiad... Za dużo drożdży-mruknął Seto.
-Haha. Moje serce! Boli-zacząłem się śmiać.
Nagle Seto rzucił we mnie papką, a potem w Nevilla.
-Tak chcesz pogrywać?-mruknąłem i rozpoczęła się bitwa na jedzenie.
>?<
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz