Kido wstała.
-Idę z nią-zaproponowałem.
-Nie, ty zostajesz-odpowiedziała stanowczo nauczycielka.
-Idę z nią!-powtórzyłem i wstałem.
-Dobrze, ale wiedz Kano, że masz nieobecność...-dodała.
-Usprawiedliwię to-uśmiechnąłem się.
Z nami poszedł również Seto.
>Kido?<
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz