Otworzyłam okno i przełożyłam przez nie jedną rękę i nogę.
-Co ty wyprawiasz Kido ! - wrzasnęła.
-Idę na podwieczorek - odpowiedziałam odwracając się do niej.
-Po pierwsze mamy lekcje a po drugie nie wychodzi się oknem.....-burknęła.
-Ale jadam na dworze a tędy szybciej jest - wskazałam palcem na pole.
-Siadaj - usiadłam na parapecie.
-Do ławki ...-położyłam się na ławce usypiając.
<Kano?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz