Zbliżyłem rękę żeby pogłaskać zwierze, ale wyszczerzyło kły więc cofnąłem się.
-Hmm... Myślę, że Harakiri (samobójstwo) do niego pasuje-pogłaskałem kota.
Weszliśmy do domu.
-Skąd go wytrzasnęłaś?-spojrzałem na Nevill'a.
-Przybłąkał się-wzruszyła ramionami.
-Ej myślałem o jakiejś "pijama party" co ty na to?-uśmiechnąłem się.
>Kido? Harakiri mnie obroni ;X<
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz