-Po prostu kiedy jestem "sama" lubię pośpiewać to mnie uspokaja a przy tym zarabiam kasę - wzruszyłam ramionami zgarniając kasę do ekwipunku.
-Ile masz ? - zaciekawił się.
-Ze sto....ludzie mało dają....w końcu sami sobie zbytnio nie radzą - westchnęłam.-Jeśli chcesz to za tą kasę możemy iść coś zjeść.Nie mam siły nic gotować.-schowałam gitarę.
<Shintaro?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz