-Kido idziesz ze mną na tą zjeżdżalnię -Momo radośnie podskakiwała obok mnie prosząc już od paru minut.
-DOBRA ! - poddałam się.
-JEJ ! - wrzasnęła ciągnąc mnie za rękę.Stałyśmy w kolejce przez parę minut.....przy końcu jakiś gość wdał się ze mną w awanturę przez co musieliśmy iść na koniec kolejki....tsa....kolejne minuty mijały.Tym razem staliśmy w kolejce z Marry i Seto.Zjeżdżalnia była na cztery osoby.Gość tłumaczył że cztery osoby wsiadają mają trzymać się mocno i nie puszczać wielkiego pontonu.Kiedy nadszedł nasz czas Seto dosłownie wskoczył na ponton.Reszta powoli i ostrożnie weszła za nim no prócz Momo ta udawała że ucieka przed kimś i wpada do pontonu.Następnie ruszyliśmy.Było zabawnie choć trochę się bałam.
*Kano?*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz