-Ahh... Jaka monochromatyczna ta robota... Jak dobrze, że chociaż Kido mnie rozbawia-udałem, że mówię do siebie, akurat gdy przechodziła tędy Tsubomi.
-I z czego się śmiejesz?-burknęła-Ty lepiej lej to piwo...
-Aye, Tsubunny!-"ukłoniłem" się i zacząłem przygotowywać trunki.
Kido odeszła bez słowa, a ja oparłem się o barek.
>Kido?<
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz