-Co ?
-Jutro nastraszę go i pewnie zmniejszy trochę cenę - powiedziałam.
-No nic widzimy się jutro - przeciągnęłam się.
-Dobranoc - machnął w moją stronę uśmiechając się.
-Branoc - odpowiedziałam.
[...]
W pracy byłam tak jak ostatnio.Znowu musiałam ubierać to "coś".Siadając przy barze położyłam na nim głowę.Było nudno i dochodziła 15:45.Nagle wszedł "Gruby" i jego banda.
(Od Lewej Matt[Czyta: Mat],Tarrner[Czyta: Tarner],Vinc[Czyta: Wince] i Gruby inaczej Bruce.
Usiedli przy jakimś stoliku a szef kazał mi do nich podejść.W trakcie kiedy szłam dowlókł się Kano.
-Prawie spóźnienie - powiedziałam omijając go.
-Prawie...-odpowiedział szybko.Wzruszając ramionami ruszyłam do nich.
-Co tu robicie ptasie mózgi ? - zapytałam opierając się o oparcie fotela.
-Przyszliśmy do klubu......no teraz posiedzimy a potem potańczymy - uśmiechnął się Matt.
-Tobie tylko zabawa w głowie co podać ? - westchnęłam.
-Piwo- powiedzieli równo.
-Pomogę ci z tym - uśmiechnął się Vinc ruszając za mną.Kano zaczął przygotowywać picie.
-To po co ty przylazłeś ? - zapytałam.
-Zaciągnęli mnie powiedzieli że będzie fajnie......-jęknął.
-Będzie,będzie - walnął go w plecy Seto.
<Kano?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz