Złapałem ją za talię, "żeby nie spaść".
Rozglądałem się... Wszędzie ludzie, którzy patrzą na nas jak na idiotów.
-Ej nie zapomniałaś o Seto?-popatrzyłem do tyłu.
-Znajdzie nas...-wzruszyła ramionami.
-No to gdzie jedziemy?-puściłem się jedną ręką.
>Kido?<
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz