Zostawiłem drinki, zamknąłem barek i podszedłem do Kido.
Krążyłem nad nią, a ona przyjmowała zamówienia.
-Jest przerwa-uśmiechnąłem się.
-Muszę pracować-burknęła.
Wzruszyłem ramionami i rozmawiałem z jakąś klientką.
Gdy Kido stała przy stoliku, w celu podania MENU, wskoczyłem na strolik, wziąłem mikrofon od karaoke i zacząłem śpiewać;
>Kido?<
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz