Wszyscy zaczęli uciekać stanęłam prosto rozglądając się czemu.
-POTWÓR ! - zaczęli krzyczeć.Odwróciłam się i zobaczyłam jakiegoś wielkiego zwierzaka.
-Ta rybo-świnia ma być potworem? - wskazałam za siebie.
-O....odsuń się bo cię zje - wybełkotał gościu.
-Prędzej ktoś mnie udusi niż on mnie zje - powiedziałam strasznym głosem (czasem mam takie odloty).
-C....C...CO ? - wykrztusił jeden z wędkarzy.
-Hmmm? - przeciągnęłam.
Odwróciłam się do stwora robiąc groźną minę od razu położył się u moich stóp.
-Jeśli ktoś się do mnie zbliży nie będę musiała brudzić sobie rączek - zaśmiałam się cicho.
-Mówiłaś coś.....
-Nie...nic - uśmiechnęłam się siadając na ziemi obok mutanta.
<Shintaro?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz