-Jest jeden problem... N.I.E. U.M.I.E.M. G.O.T.O.W.A.Ć-zacząłem literować.
-To już twój problem... przecież grasza solo, nie?-zaśmiała się.
-Nie wypominaj mi tego w takiej chwili!-zaburczało mi w brzuchu.
(...)
-N-NIE WYTRZYMAM!-zacząłem biegać w koło i w końcu wbiegłem do jakiejś karczmy.
[Luka?]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz