Klasnąłem kilka razy w ręce, ale za ramię zlapal mnie wściekły szef.
-No to ja... Wiecie... Za chwilkę wracam-uśmiechnąłem się zakłopotany.
[...]
-I co zrobił szef?-zaśmiał się Seto.
-Kazał mi zapłacić za trunki i za drzwi, na szczęście jeszcze mnie nie wyrzucił z pracy-zaśmiałem się.
-Ale z łóżka jeszcze nici...-szepnąłem do siebie na poboczu.
>Kido?<
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz