-Ej Kido idź się przebrać w to co ci dałem - nakazał szef.Ruszyłam do garderoby.
-Chyba sobie kpisz -burknęłam pod nosem.Ale cóż założyłam to i uczesałam włosy.
-Tylko parę dni - powtarzałam.
-No i jest pięknie - uśmiechnął się szef kiedy wyszłam.
-Za ten strój dostaję kolejne dziesięć -warknęłam przyciągając bliżej siebie.
-T..T...TAK- powiedział z uśmieszkiem.
Podeszłam do stolika ze zwyczajną miną.
-Co podać ? - zapytałam grzecznie.
-Dwa piwa - uśmiechnął się gościu.Drugi siedział z uśmieszkiem.
-Już się robi - odpowiedziałam podchodząc do Kano.
-Dwa piwa - złożyłam zamówienie.Kiedy czekałam zaczęłam rozmawiać z Seto.
Odebrałam zamówienie i ruszyłam do stolika.
<Kano?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz