Wybuchłam śmiechem.-Czego się tak śmiejesz debilko - burknęła jedna z dziewczyn.
-Wiesz że to twoja wina - dodała druga.
-Do mnie mówisz - warknęłam.
-A co przeszkadzam ? - uśmiechnęła się.
-Ochronimy naszą panią - nagle przede mną pojawiła się banda kretynów.Znikając złapałam Kano i Seto i wyszłam z nimi na zaplecze czy co tam było.
-Przebieraj się i wracaj - powiedziałam szybko.Machnęłam ręką i wyszłam.Dziewczyny dalej kłóciły się z tymi chłopakami.
-Dobra załatwmy sprawy do końca - podwinęłam rękawy.
-C-co masz n-na myśli - przełknęła ślinę jedna z nich.
-Jesteś jakimś duchem czy co ? jesteś pieprzonym duchem ! - krzyknęła jedna.
-Duchem ? - wybełkotałam.Nazbierały mi się łzy do oczu.
-Wszystko gra ? - zapytał jeden z kolesi.
-Odpieprzcie się wszyscy ! - krzyknęłam wbiegając do damskiej toalety.Zamknęłam się w jednej z toalet i skuliłam.-Jak Duch ?....-powiedziałam cicho.
<Kano?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz