-Dałabym ci kasę,ale pożyczyłam jemy a ten kupił mi tą sukienkę - burknęłam.
-Zostało mi trochę ! - zaprzeczył.
-No na jedzenie-prychnęłam.
-No.....-przedłużył.-Idę po picie -wymamrotał.
Znowu ta banda debili.
-Wróciłaś ?
-To chcesz ciasto ?
Zaczęli wypytywać.
-Sorki mam chłopaka - powiedziałam szybko łapiąc się ręki Kano.Kiedy odeszli puściłam go.-Jak ćmy - syknęłam.
<Kano?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz